sobota, 19 kwietnia 2014

Wielkanoc !

 Po długiej nieobecności nareszcie się  zmobilizowałam i jestem.  Pracy ostatnio było sporo  w domu i w robótkach oczywiście. Dużą ilością frywolitkowych pisanek nie mogę się pochwalić ,tak jakoś wyszło ze wolałam robić coś innego .Inne prace bedę sukcesywnie pokazywać, dzisiaj coś na temat czyli maskotka- króliczek i kilka jajek.                                                                                                                                                                                                                
                                                                           

Dopiero teraz się zorientowałam że mam zdjęcia jeszcze dwóch ostatnich, zrobionych kilka dni temu. Oto one:                           




Magia świąt dopiero teraz mnie dopadła ale na robienie jajek frywolitkowych jest już rzeczywiście za późno. Naprawdę szczerze podziwiam osoby które tuż po Bożym Narodzeniu potrafia się zmobilizować i robić już ozdoby wielkanocne. Muszę się tego wreszcie nauczyć bo sporo na tym tracę.No i na koniec jeszcze jedno jajeczko takie trochę starsze, jest to wydmuszka z jajka gęsiego:                                                                
    
                                                              

No i na koniec  ŻYCZĘ  WAM  RADOSNYCH, ZDROWYCH,  RODZINNYCH ŚWIĄT WIELKANOCNYCH oraz dużo szczęścia i wielu twórczych pomysłów po świętach !!!

1 komentarz:

  1. Wielkanocny pacierz
    Nie umiem być srebrnym aniołem -
    Ni gorejącym krzakiem -
    Tyle Zmartwychwstań już przeszło-
    A serce mam byle jakie.

    Tyle procesji z dzwonami -
    Tyle już alleluja -
    A moja świętość dziurawa
    Na ćwiartce włoska się buja.

    Wiatr gra mi na kościach mych psalmy -
    Jak na koślawej fujarce -
    Żeby choć papież spojrzał
    Na mnie - przez białe swe palce.

    Żeby choć Matka Boska
    Przez chmur zabite wciąż deski -
    Uśmiech mi Swój zesłała
    Jak ptaszka we mgle niebieskiej.

    I wiem, gdy łzę swoją trzymam
    Jak złoty kamyk z procy -
    Zrozumie mnie mały Baranek
    Z najcichszej Wielkiej Nocy.

    Pyszczek położy na ręku -
    Sumienia wywróci podszewkę -
    Serca mojego ocali

    ks. Jan Twardowski

    OdpowiedzUsuń