poniedziałek, 25 listopada 2013

Jarmark w Cieszynie

Witam w poniedziałek! Za oknem biało ale w domku cieplutko. Na szczęście już po jarmarku w Cieszynie. Pogoda była zgodnie z prognozami fatalna. Wróciliśmy do domu zmarznięci i przemoczeni , zwłaszcza buty. Ja niewiele sprzedałam.  Okazało się że dużo osób robi frywolitkę a na jarmarki chodzą wyłącznie po  to aby , mówiąc oględnie, zainspirować  się. Kilka pań  w tym celu nawet kupiło moje aniołki. Lało prawie cały czas to i niewiele zdjęć zrobiłam. Oto i one:












8 komentarzy:

  1. Dzięki że nie wkleiłaś mnie z tą głupawą miną :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. witam serdecznie na twojego bloga trafiłam dzięki Dorocie podziwiam twoje prace są prześliczne szczególnie kołnierzyki. Ja dzisiaj robię bombki ze styropianu dekorowane materiałem ,cekinami i perełkami .jutro postaram się pokazać na blogu.pozdrawiam ruminianka blogspot ,com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj, dziękuję za ciepłe słowa i pozdrawiam serdecznie !

      Usuń
  3. faktycznie pogoda słabo dopisała. Mam nadzieję do zobaczenia w sierpniu! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Niestety późna jesień i pogoda właśnie taka nie dziwi a nawet mogło być gorzej. Niestety ze sprzedażą rękodzieł nie jest łatwa:) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Podziwiam Twój talent i wszystkie Twoje prace. Wspaniały kramik! Najbardziej zauroczyły mnie Twoje białe frywolitkowe aniołki kołnierzyk z broszką. Pozdrawiam serdecznie. Będę tu zaglądać częściej, bo pięknie tu i miło.

    OdpowiedzUsuń