wtorek, 20 grudnia 2016

Świąteczna dzierganina

 Trochę się na te Święta  nadziergałam . Sporo aniołków , laleczek , maskotek a nawet pierwszy raz popełniłam parę wianków.

   



Najwięcej przyjemności sprawiają mi jednak laleczki . Ostatnio powstała np. taka Petronela;

Niewielka , bo wysokości ok. 20 cm mała dama. Mam już w planach następne fasony , ale raczej już po Świętach.Odbył się Kiermasz Świąteczny u nas w Bystrej. Było dużo naprawdę ładnych i niedrogich rzeczy , ale i tak usłyszałam że 10 zł za laleczkę na choinkę to bardzo drogo. Doprawdy można się załamać.Mimo to będę nadal dziergać, a co mi tam !

piątek, 4 listopada 2016

Po dłuższej przerwie...

Jak ten czas leci ! Minęła wiosna, minęło lato (niestety), a teraz jesień ... Cały czas coś tam dłubałam , więcej dla własnej przyjemności niż dla innych. Niestety zbyt długie wysiadywanie z szydełkiem niezbyt dobrze , a nawet  bardzo niedobrze robi na mój kręgosłup. Nad czym bardzo ubolewam bo żeby coś zrobić to trzeba trochę posiedzieć ,15 minut czy nawet godzina naprawdę nie wystarczy.
Cóż starość nie radość ! Nie ukrywam że ulubioną formą spędzania wolnego czasu tego lata było wysiadywanie (mimo wszystko) na tarasie a kawą i robótką w ręku. Przy tych czynnościach  towarzyszył mi często Kajtuś.


Kajtuś bardzo lubi swoją panią oraz kawę . Kawy nie piłam od wielu lat, za to jak mnie teraz wzięło
to nie może  przestać!  I tak nad tą kawą siedząc zrobiłam trochę laleczek.










Zdjęcia z telefonu , jakość taka sobie. Tak wiec laleczki Yo-Yo to teraz moja pasja. No i jeszcze sówki. Między innymi takie:


W rzeczywistości to maluch wys.ok. 6  cm. Jeszcze trochę takich  serduszek:


 To tak w skrócie, jeszcze parę innych rzeczy by się znalazło. Fakt niezaprzeczalny że lubię bardzo robić rzeczy małe albo nawet bardzo małe. Cóż poza tym? Duuuużo muzyki, trochę książek i spacerki z pieskiem oraz  obserwowanie mojego ulubionego stadka sarenek.




Przyznam się  że takie widoki po prostu mnie uszczęśliwiają. Mogłabym tak stać i obserwować w nieskończoność. Cieszę się że tego lata zdołałam zrobić trochę zdjęć tym pięknym zwierzętom. Nastała bardzo malownicza jesień, jest pięknie ale mnie jest szkoda lata. Trwało zbyt krótko !





wtorek, 22 marca 2016

Wiosna , Wielkanoc , przyroda budzi się do życia !

Oj nic się nie poprawiłam jeżeli chodzi o wpisy na blogu ! Pewnie już lepiej nie będzie ale jakoś nie mogę się nigdy zabrać do pisania.Fakt że od Bożego Narodzenia niewiele robiłam ale teraz czuję przypływ nowych ( wiosennych ) sił i może będę aktywniejsza. Uczestniczyłam tylko w jednym jarmarku Wielkanocnym u nas w Bystrej. Latem czekają nas podobno aż trzy jarmarki rękodzieła na Biwaku w Bystrej. Oto trochę moich jajeczek :
Frywolitka na jajeczku styropianowym

Frywolitka na naturalnych wydmuszkach

Jajeczka na szydełku tzw. dmuchane
Nie potrafię wstawić ostatniego zdjęcia żeby było pionowo , na blogu uporczywie jest w poziomie. Kombinowałam, przycinałam niestety nic to nie dało. Muszę zrobić nowe zdjęcie w odpowiednim formacie i wtedy wrzucę. Serwetka w tle jest dziełem mojej córki. Zrobiona z grubszej bawełny , nie wymaga krochmalenia i napinania . Wystarczy wysuszyć na leżąco i odpowiednio uformować.

poniedziałek, 21 grudnia 2015

Przedświątecznie

Czas leci zdecydowanie za szybko. Zbliżają się Święta, trwa przedświąteczna krzątanina. Ja mimo braku śniegu czuję tę magię . W domu pomału zaczyna się gotowanie i pieczenie. W tym roku wzięłam udział tylko w jednym kiermaszu przedświątecznym u nas w Bystrej. Była to pierwsza impreza w nowo powstałym G.O.K.-u. W mijającym roku zaliczyłam  niewiele jarmarków. Właściwie to wystawiałam się tylko u nas w Bystrej. Ceny za miejsce dla wystawców na dużych imprezach są coraz wyższe , opłaca się to tylko wystawcom którzy mają dużo towaru. Ja nie produkuję swoich wyrobów w dużych ilościach i mnie takie imprezy się po prostu nie opłacają. Cena za miejsce od 500 zł w górę nawet za dwa dni to dla mnie cena zaporowa. Oczywiście nie wszędzie jest tak drogo ale w dużych miastach jak Kraków czy Katowice niestety tak.
Mój stolik na kiermaszu w Bystrej
Za wiele nowości to tym razem nie miałam, po prostu jakoś opuściła mnie wena. Zrobiłam trochę inne aniołki niż w zeszłym roku. malutkie wysokość około 10 cm a nawet mniej


Oraz  małe krasnoludki

Teraz zabrałam się z ogromną radością za dekorowanie własnego domu i robię gwiazdki, aniołki i co tylko przyjdzie mi do głowy bo przecież... idą święta !!!

WSZYSTKIM ODWIEDZAJĄCYM MOJEGO BLOGA ŻYCZĘ ZDROWYCH I RADOSNYCH ŚWIAT BOŻEGO NARODZENIA ORAZ  DUŻO SZCZĘŚCIA I WSZELKIEJ POMYŚLNOŚCI W NOWYM ROKU 2016 !
MERRY CHRISTMAS AND HAPPY NEW YEAR 2016 TO ALL MY FRIENDS !

środa, 28 października 2015

Panda i nie tylko ...

Była mała miś panda , teraz kolej na poduszkę pandę. Średnica ok. 30 cm z uszami. Wyszydełkowana tylko sama " twarz " do przyszycia na poduszkę. Robiło się bardzo sympatycznie. Naprawdę miła zabawa. Oto efekt:              


Tutaj nie jest jeszcze przyszyta na poduszkę tylko tak położona luzem , bo robiłam na zamówienie samą buźkę do samodzielnego przyszycia przez właścicielkę. Oczywiście jak to ja, zrobiłam ale nic sobie nie zapisałam , gdyby przyszło robić znowu coś podobnego to wszystkie przymiarki na nowo. Wbrew pozorom każdy szczegół ma ogromne znaczenie. Wszystkie odległości , szczególnie oczu , mają ogromny wpływ na ogólny wyraz i charakter każdej maskotki. Bardzo często odpruwam oczy w gotowym już misiu bo mi się wyraz " twarzy" nie podoba . A propos misia znowu popełniłam takie maleństwo w różowej sukieneczce:


Wysokość jak widać mniej więcej rozmiar zapalniczki czyli 8 cm. Październik upłynął mi włąściwie na słuchaniu Konkursu Chopinowskiego i podziwianiu spektaklu kolorów jesieni jaki widzę codziennie za oknem. Jesień w Beskidach jest szczególnie barwna ze względu na lasy mieszane które porastają zbocza gór. Mam nadzieję że naraz wszystkie liście nie opadną i jeszcze będzie można oko nacieszyć przez jakiś czas.